Galeria

Ankieta

Czy Unia Europejska ma się otwierać na dalsze kraje?

  • Tak
  • Nie
  • Nie mam zdania
Status:

Andrzej Celiński

W latach dawnych - zdecydowany opozycjonista, w imię wolności, demokracji, zdrowego rozsądku, przyzwoitości. Członek KSS „KOR", animator „Latających Uniwersytetów", Towarzystwa Kursów Naukowych. W „Solidarności" na co dzień współpracownik Lecha Wałęsy, pozostający w codziennym kontakcie z Tadeuszem Mazowieckim i Bronisławem Geremkiem, starający się opanować żywioł, szukający rozwiązań niekoniecznie wymarzonych, ale realnych. W Polsce już całkiem niepodległej - dwukrotnie senator, trzykrotnie poseł. Wiceprzewodniczący Unii Demokratycznej (1993-1994) a także SLD (1999-2004). Dzisiaj niezrzeszony, poszukujący, jak na razie - bezskutecznie, jakiegoś sensownego wyjścia z impasu sił demokratycznych, lewicowych.

 

 


 

 

 Jak patrzy się na historię  minionych trzystu pięćdziesięciu lat, Polska przełomu wieków jest krajem niewyobrażalnego sukcesu. Bezbłędnie wykorzystanej szansy cudownie korzystnej konstelacji europejskiej.

Od kilku jednak lat poruszamy się, w swoich polskich i w europejskich sprawach, jak korek na fali. Bez pomysłu, kierunku, neurastenicznie i niemądrze. Polska nie wie, dokąd chce iść, w jakiej Europie chce żyć.

Ja akurat wierzę, że w trudnych warunkach można dużo dobrego zrobić, jeśli jest wokół dość ludzi właściwie motywowanych i przygotowanych. A zepsuć można najlepsze nawet okazje, jeśli ludzie są nieodpowiedni. Polska polityka przeżywa dzisiaj czas wielkiej smuty. W instytucjach władzy znalazło się zbyt dużo ludzi nieodpowiednich.

To musimy zmienić. Zacząć należy od ludzi, którym daje się do rąk narzędzia zmiany.

W tym roku wybieramy Parlament Europejski.

To, że jego znaczenie rośnie jest dla wszystkich rozumnych Polaków oczywiste. Mniej już zdajemy sobie sprawę z tego, jak istotny to będzie czas dla nas samych, Polaków i dla innych narodów nowych państw Unii Europejskiej.

Potrzebujemy tam ludzi: rozważnych, energetycznych, komunikatywnych, rozumiejących Europę, jej instytucje i uwarunkowania, potrafiących kończyć swą aktywność konkretnymi rozwiązaniami.

 

Ze Śląska - Dolnego i Opolskiego - kandyduje wielu, kilku przynajmniej, wartościowych kandydatów. I, co może zaskakujące zważając na niedobry czas dla lewicy, kilkoro dobrych kandydatów dwóch, niestety, list lewicowych.

Jednym z nich jest Sergiusz Najar. Spełnia wszystkie oczekiwane przez ludzi roztropnych, dobrze Polsce życzących, wymogi.

Jest rozważny, pełny energii, ujmujący w kontaktach z ludźmi, znający Europę, skuteczny w swych dotychczasowych działaniach. Ma wygląd, postawę, właściwość.

To wszystko jest ważne, bo jak nas widzą tak i piszą. Mając te wypatrywane przez ludzi rozsądnych i dobrze Polsce życzących przymioty kandydata na posła Parlamentu Europejskiego, jest Sergiusz poliglotą, człowiekiem niezwyczajnie i niepospolicie oczytanym, nie tylko w literaturze zawodowej, ale kochającym poezje i poetów, znającym psychologię, historię, muzykę. Ma o czym rozmawiać, kiedy nie należy już gadać wyłącznie o sprawach zawodowych. I potrafiącym rozmawiać w kilku językach, co przecież nie będzie obojętne dla skuteczności wywierania wpływu w sprawach, którymi zajmować się będzie Parlament.

Jest człowiekiem wciąż młodym, silnym, pracowitym.

Gdybym był wyborcą w okręgu wyborczym obejmującym: Wrocław, Opole, Jelenią Górę, Wałbrzych, Legnicę, Nysę, Kłodzko, Brzeg, Bolesławiec, Namysłów, Zgorzelec, Trzebnicę, Milicz, Kędzierzyn-Koźle, Oławę, Wołów - całą tę przepiękną, wielką, wspaniałą krainę stanąłbym przed wyborem - Najar czy Pinior, Sergiusz, czy Józef.

Obu znam, z oboma łączy mnie przyjaźń, obaj są wybitni i obaj są absolutnie na miejscu. I są tak bardzo jednocześnie różni. Najlepiej byłoby dla nas wszystkich, myślę o wyborcach, a nie kandydatach, aby obaj w Parlamencie Europejskim się znaleźli. Chyba nie jest to możliwe. W każdym razie Sergiusz Najar, jeśli tam się znajdzie, z pewnością Polakom wstydu nie przyniesie, przeciwnie doda nam splędoru. I, już z tamtej pozycji, może łatwiej mu będzie wywierać skutecznie wpływ na to, co u nas się dzieje. Bo polityka, w której aktywnie uczestniczyłby Sergiusz Najar, z pewnością będzie lepsza od tej, jakiej na co dzień w ostatnich latach w Kraju doświadczamy.

 

O mnie

Media o mnie

Napisz do mnie